Kiedyś chciałam być inżynierem. Na studiach miałam dużo matematyki. Rozwiązywanie całek nauczyło mnie czegoś, czego nigdy bym się nie spodziewała.

Im dalej w las, tym całki były trudniejsze. Czasem zdarzało się, że miałam problem ze znalezieniem rozwiązania. Wtedy szłam spać. Często w środku nocy budziłam się z pomysłem na obliczenia. I okazywało się, że dobrym. Dlaczego tak się działo? Bo wierzyłam, że jestem w stanie znaleźć rozwiązanie. Mój umysł był zaprogramowany na poszukiwanie odpowiedzi na dręczące mnie pytanie. Nie było we mnie ziarna zwątpienia. Te doświadczenia doprowadziły mnie do jednego wniosku.

Jeżeli wierzysz, że coś jest możliwe, Twój umysł pomaga Ci znaleźć odpowiednie rozwiązania

Wiara, że możesz czegoś dokonać, toruje drogę do nowych pomysłów. Ta zasada ma zastosowanie nie tylko w matematyce, ale w każdej dziedzinie życia. Wiara we własne siły i umiejętności uwalnia potencjał do kształtowania nowej rzeczywistości. Niestety to działa też w drugą stronę. Jeżeli nie wierzysz, że możesz zrealizować jakiś projekt, to zamykasz się na przyjście nowych pomysłów. Blokujesz kreatywność swojego umysłu.

Brak wiary w sukces, zasłania horyzont dostępnych możliwości

Nie daj się zapędzić w kozi róg. Jeżeli masz tendencję, to tworzenia listy powodów, dla których czegoś nie możesz, odwróć ten proces. Skończ z biadoleniem i snuciem czarnych wizji. Zacznij się zastanawiać nad powodami, które potwierdzają wykonalność zadania. Usuń ze słownika słowo „niemożliwe”, bo działa ono jak zatyczka blokująca nowe pomysły. Zadawaj sobie pytanie – „jak mogę działać jeszcze lepiej?”. Nie ma przecież żadnej umownej granicy, do której można doskonalić swoje działania i myślenie. Im bardziej jesteś nastawiony na „tak”, tym szybciej pojawi się dobre rozwiązanie. Twój umysł będzie działał jak radar. Kawałek po kawałku przeczesze świat w poszukiwaniu odpowiedzi i rozwiązania dla Ciebie. Tak jak z moimi całkami. Sprawdź.