Nie fakty zmieniają Twój nastrój, ale to co sobie o nich myślisz…

To w jaki sposób myślisz o danej sytuacji – jest źródłem Twoich emocji. Dobrze znasz spiralę, którą tak łatwo sobie nakręcić w głowie. Raz nakręcona nawala jak katarynka… Ja wiedziałam, że tak będzie. Co za świnie. Zawsze pod górkę. Świat jest do bani.

Od Twoich emocji zależy jakość Twojego działania – albo jego brak

Nie wierzę, że chcesz czuć wściekłość, złość, strach lub lęk. Skoro one powracają, są produkowane przez Ciebie. Miłe to nie jest, kiedy trzeba to sobie uświadomić i wziąć odpowiedzialność. Za to miłe jest to, że możesz odkręcić to zamieszanie.

Jak patrzysz na swoją sytuację? Jak odbierasz zdarzenia? Jaką interpretację dopisujesz do swoich myśli?

Czego Ty właściwie chcesz?

Obwiniać świat, ludzi i okoliczności za swojego focha na życie? Czuć się ofiarą? Nosić w sobie rany? Marnować czas na wymyślanie winnych?

Wiesz, że przez to brakuje siły do działania?

Może lepiej poszukać centrum problemu. Podjąć decyzję, że koniec z biadoleniem. Sprawdzić jakie są możliwe inne interpretacje sytuacji. Zacząć myśleć inaczej. Zacząć działać inaczej.

Jaki pierwszy krok? Sprawdź TUTAJ