To może rzeczywiście być koniec świata, który znamy…

W szkole średniej wyjechałam do Luksemburga na wymianę międzynarodową. Mieszkałam u rodziny z Portugalii. Tutaj pojawiła się pierwsza zagwozdka… co im kupić w prezencie?

Później razem z osobami z Czech, Francji, Węgier i Niemiec pracowałam na rozwiązaniami prowadzącymi do nawiązania współpracy między krajami. Efektem naszej pracy były prawdziwe obrady w Parlamencie Europejskim i rozmowy z politykami. To były jeszcze czasy, kiedy Polski nie było w UE.

Mimo barier językowych i kulturowych, udało nam się dojść do porozumienia. Choć bez wpadek i śmiesznych momentów się nie obyło…

W późniejszym czasie na sesje coachingowe zaczęły do mnie trafiać osoby z różnych części świata, bo pracuję przez Skype. Różne narodowości, religie, doświadczenia, wiek.

I co się okazało? Że osoby z różnych zakątków globu mają takie same problemy, wyzwania, smuteczki i marzenia. Po prostu mieszkają w innych miejscach, bo tak się jakoś złożyło, że każdy z Nas urodził się w jakimś zakątku globu w danym systemie politycznym i religijnym.

I tak było czasem śmiesznie, jak w czasie sesji ze zdziwienia krzyknęłam „O Jezuuu!” i nie wiedziałam, co na to mój Klient powie…

Kolejny piękny czas to ponad 4 lata w organizacji biznesowej BNI – Business Network International. Dzięki temu poznałam przedsiębiorców z wielu krajów. I co? No bez zaskoczenia. Każdy z nich ma podone problemy, wyzwania i marzenia.

I przyszedł kolejny etap. Siedzę w domu na kwarantannie z powodu koronawirusa.

I kolejny raz nie ma znaczenia, gdzie mieszkasz, w jakim języku mówisz. Koronawirus może zabić nas wszystkich. Albo może nauczyć  nas miłości i współpracy międzynarodowej. Wzajemnej miłości i pomocy.

Może nas nauczyć korzystania z doświadczeń różnych kultur.

Bo ludzie w każdym zakątku świata tak samo boją się o swoje życie. Tak samo pomagają jak mogą. Tak samo chcą żyć w zdrowiu, szczęściu, dostatku i wolności. Wychodzą na balkony i śpiewają. Grają tak, jak nauczyła ich kultura. KULTURA – nie inność.

Jak czegoś brakuje teraz  na świecie a nie możemy wychodzić w świat…

To dobry moment by poszukać tego w sobie.

Poszukać  miłości do siebie. Do innych ludzi. Do innych kultur. Bo jesteśmy dla siebie wzajemnie nieskończonym źródłem wsparcia i inspiracji.

Dziękuje koronawirus. Z Twojego powodu świat może się pokochać.