Kiedy opowiadam o swojej pracy, często na podsumowanie słyszę „Aaa już  wiem! Jesteś psychologiem, tak?”. Nie, nie jestem i nie chcę  być. I opowiem Ci dziś dlaczego.

Psycholog i coach to dwa zawody, które mają  na celu pomagać ludziom. I na tym podobieństwie zakończę. Pokażę Ci podstawowe różnice, które ułatwiają podjęcie decyzji o pracy nad sobą, kiedy masz poczucie, że „coś  trzeba zmienić”.

Psychoterapia skupia się na analizie przeszłości. Ma to doprowadzić do postawienia diagnozy i rozpoczęcia leczenia. Potrzebne jest zmniejszenie cierpienia, którego źródło tkwi w przeszłości a efekty są odczuwalne tu i teraz. Osoba, która rozpoczyna psychoterapię często ma poczucie bezradności, bezsilności i bólu wewnętrznego. Potrzebuje osoby, która pomoże ocenić  obecną sytuację i pomoże podejmować decyzje. Jeśli zaistnieje taka potrzeba – proces leczenia może być wspierany farmakologicznie. Osoba, która cierpi, nie ma wiary we własne możliwości. Nie dostrzega tego, że ma w sobie siłę sprawczą to zmian. Nie wierzy, że rozwiązanie może przyjść od niej samej. Potrzebuje opieki i uwolnienia się od problemów.

Coaching koncentruje się na tym co ma być i jak to osiągnąć – czyli na przyszłości. Jeśli w czasie pracy powraca się do przeszłości, to po to, żeby odszukać swoje silne strony, umiejętności i przykłady na to, że mamy w sobie zasoby do zmian. Celem jest zwiększenie wyników, rozwój, wzrost skuteczności. Efektem końcowym mają  być słowa „tak, dzięki nowym działaniom jest sukces”, „teraz już wiem, jak działać skutecznie”, „wierzę w siebie i wiem, że moje wyniki zależą ode mnie”. Bez względu na to czy praca dotyczy prowadzenia firmy, umiejętności managerskich, zdrowia czy relacji – droga prowadzi do celu, który jest wyznaczany w przyszłości. Najważniejsze jest to, gdzie jesteś dzisiaj i co z tym chcesz zrobić.

Mam nadzieję, że po tym krótkim porównaniu już wiesz, jak bardzo praca coacha i psychologa się różnią. Moja zaprzyjaźniona psycholog powiedziała kiedyś, że jej pacjenci po zakończeniu terapii są  gotowi na coaching, bo mają  uporządkowaną przeszłość i mogą zacząć tworzyć  swoją nową  rzeczywistość. I wiele w tym prawdy. Uwielbiam towarzyszyć w takich procesach, kiedy z pomysłu, wizji, które były tylko w głowie, rodzi się coś realnego. Daję mi to ogromną  radość  i satysfakcję, bo każdy zadowolony klient, to świadectwo na to, że można więcej niż  nam się wydaje.